Aktualności

Koronawirus w sieci: cyberbezpieczeństwo w czasie pandemii

Koronawirus pojawił się już niemal we wszystkich krajach na świecie. Efekty pandemii możemy zobaczyć już nie tylko w szpitalach czy w mediach, ale także w internecie. To właśnie tam pojawiły się bowiem dziesiątki osób, które na ludzkim strachu chcą coś zyskać – i to różnymi, często zaskakującymi metodami. Cyberbezpieczeństwo staje się zatem coraz istotniejszą kwestią – tylko jak możemy je sobie zapewnić w erze informacji, w tym także tych nieprawdziwych?

Wybuch epidemii… kłamstwa

Kiedy koronawirus po raz pierwszy znalazł się w Europie, w ślad za nim podążyły również wszelkie negatywne zjawiska, jakie on spowodował. Pierwszą oznaką nadchodzącego chaosu informacyjnego były oczywiście fake newsy – nieprawdziwe wiadomości publikowane tylko po to, by wzbudzić panikę czytelników. Miały one najróżniejsze formy: od sensacyjnych doniesień o ludziach pozostawionych na śmierć, przez mroczne informacje dotyczące zamykania miast, pochodzące prosto od wysoko postawionych urzędników z rodziny autora. Na efekty takich plotek nie trzeba było długo czekać: już na początku pandemii mogliśmy bowiem zauważyć tłumy ludzi, którzy hurtowo wykupywali ze sklepów kaszę, ryż, a nawet papier toaletowy w obawie przed mrocznymi scenariuszami z plotek.

Tutaj jednak pomysły oszustów się nie skończyły. Już wkrótce po zamknięciu szkół w Polsce tysiące osób otrzymały SMS-y informujące o blokadzie środków na koncie przez państwo. Warunkiem zatrzymania 1000 zł było zalogowanie się do konta, które umożliwiłoby oszustom zdobycie jego danych. Ta fałszywa informacja trafiła na podatny grunt – w gąszczu pospiesznie wprowadzanych ustaw ta dotycząca zajęcia prywatnych pieniędzy wydawała się prawdopodobna. To jednak nie koniec, pojawiły się bowiem także informacje o obowiązkowych, płatnych szczepieniach dla obywateli Polski, oczywiście w pakiecie z tajemniczym linkiem do płatności.

Nasze pieniądze na celowniku

Płatności online od zawsze były wykorzystywane przez oszustów do wyłudzeń pieniędzy. W dobie koronawirusa się to nie zmieniło, wręcz przeciwnie – zjawisko wyłudzeń stało się jeszcze powszechniejsze. Jednocześnie ta wyjątkowa sytuacja bardzo utrudnia weryfikację podejrzanych wiadomości, gdyż wiele osób nie może skontaktować się z bankami ze względu na zamknięte placówki i nadmiernie obciążone infolinie. W takim przypadku należy zwrócić się w kierunku rozwiązań, które umożliwią kontakt z bankiem bez kolejek i bez zbędnego oczekiwania.

Rozwiązaniem problemów stworzonych przez pandemię i żerujących na niej oszustów jest LiveBank – niezwykle intuicyjna platforma, która umożliwia kontakt między klientem a przedstawicielem banku. Ta technologia pozwala na rozmowę z pracownikiem przez czat, rozmowę głosową lub połączenie wideo, dzięki któremu można zweryfikować prawdziwość otrzymywanych wiadomości.

LiveBank to także platforma, która może zastąpić komunikację z klientem przez SMSy czy maile. Można ją wykorzystać do informowania o zmianach czy nowych regulacjach, i to bez konieczności weryfikacji wiadomości ze strony klienta. Ta technologia nadaje się także do sprzedaży usług bankowych bez zbędnych pośredników i bez konieczności przychodzenia do realnej placówki banku. LiveBank ogranicza również kolejki na infoliniach, gdyż pozwala on obsługiwać jednocześnie kilka osób przy wykorzystaniu funkcji czatu. Pozwala on zatem na bezpieczne przekazywanie informacji do klientów i ich obsługę nawet w dobie pracy zdalnej.

Jednocześnie LiveBank gwarantuje najwyższe możliwe standardy bezpieczeństwa nie tylko dla agentów, ale także dla klientów banku. Ten program pozwala na szybką identyfikację klienta z zachowaniem bezpieczeństwa jego danych, a także na autentyfikację wszystkich podejmowanych przez niego działań. LiveBank posiada również opcję wykorzystania biometrii do potwierdzenia tożsamości, co sprawia, że nawet sprzedaż usług bankowych nie jest w nim obarczona ryzykiem. Z pełnym przekonaniem możemy więc stwierdzić, że jest to platforma umożliwiająca dalszą sprzedaż usług bankowych nawet przy zamkniętych placówkach.

Zostań w domu i bądź bezpieczny w sieci!

O swoje bezpieczeństwo w sieci muszą zadbać nie klienci, ale także banki, dla których jest to kwestia szczególnie priorytetowa. Istnieje jednak kilka uniwersalnych rad, które pomogą zarówno firmom, jak i instytucjom finansowym skutecznie walczyć z oszustami, którzy chcą zyskać na szalejącej pandemii.

  1. Zadbaj o sprawdzone kanały komunikacji. Szybkie nadawanie komunikatów i bezpośredni kontakt z agentem za pomocą aplikacji LiveBank pomoże Ci szybko dotrzeć do klientów nawet w niespodziewanych sytuacjach.
  2. Wybierz sprawdzonego dostawcę. Ailleron z pewnością jest jednym z nich! Możemy się pochwalić wieloma latami doświadczenia w branży Fintech i obsługą dużych marek, takich jak Citibank czy Standard Chartered.
  3. Dementuj wszelkie fałszywe informacje. Wykorzystaj LiveBank w niespodziewanej sytuacji jako łatwe do zweryfikowania źródło i poinformuj swoich klientów, jeśli ktoś podszywa się pod Twoją instytucję finansową.

Przede wszystkim należy jednak nie ulegać panice. W dobie koronawirusa bardzo łatwo jest trafić na sensacyjne informacje, które często nie mają odzwierciedlenia w rzeczywistości. Warto wielokrotnie je weryfikować przed podjęciem jakichkolwiek kroków – niezależnie od tego, czy te działania miałyby polegać na pomocy szpitalom, czy na kliknięciu w załączony do wiadomości link.